W moim ziołowniku rośnie obok mięty, melisy, tymianku, estragonu. Choć się tak mocno nie rozrasta jak dwie pierwsze rośliny ani nie ma tak silnego aromatu jak dwie kolejne, szałwia wygrywa swoim wyglądem. Jej liście mają kremowe brzegi, a łodygi lekko fioletowy odcień. Jest piękna! Ale szkoda byłoby, gdyby była tylko ozdobą. Ma długą tradycję w ziołolecznictwie.

Europejska Agencja Leków w swojej monografii zalicza szałwię lekarską do roślin stosowanych tradycyjnie przy łagodnych dolegliwościach trawiennych (zgaga, wzdęcia), nadmiernym poceniu, stanach zapalnych jamy ustnej i gardła oraz drobnych podrażnieniach skóry. Słowo „tradycyjnie” jest tu ważne: te zastosowania wynikają z wieloletniego używania, a nie z nowoczesnych badań klinicznych.

Teraz garść konkretów.

Suszenie. Zrywaj liście w suchy dzień, susz w cieniu, w przewiewnym miejscu, aż będą kruche, i przechowuj w szczelnym, ciemnym słoiku.

Napar na trawienie. Weź 1–2 gramy suszonych, pokruszonych liści (zważ je raz, a potem będziesz wiedzieć, ile to u ciebie łyżeczek), zalej 150 mililitrami wrzątku, przykryj i parz około 15 minut. Odcedź. Pij ciepły, do trzech razy dziennie, za każdym razem świeżo zaparzony. Jeśli dolegliwości trwają dłużej niż dwa tygodnie, nie przedłużaj kuracji, tylko idź do lekarza.

Płukanka do gardła. Zalej 2,5 grama liści 100 mililitrami wrzątku, parz pod przykryciem, a po przestudzeniu płucz gardło ciepłym naparem do trzech razy dziennie. Jeśli po tygodniu nie ma poprawy, potrzebna jest konsultacja lekarska.

Tradycyjnie szałwię stosuje się też przy nadmiernym poceniu, ale tu dawka i czas zależą od przyczyny, więc najpierw porozmawiaj z lekarzem.

Kiedy odpuścić. Szałwia zawiera tujon, substancję, która w badaniach przedklinicznych działa neurotoksycznie. W gotowych produktach leczniczych jego zawartość jest określana, a w szałwii z ogrodu nie jest znana i nie sprawdzisz jej w domu. Trzymaj się więc dawek z przepisu i nie wydłużaj kuracji. Opisywano objawy przedawkowania po przetworach odpowiadających ponad 15 gramom liści: uczucie gorąca, przyspieszone bicie serca, zawroty głowy i drgawki.

Nie zaleca się jej w ciąży i podczas karmienia piersią (brakuje danych o bezpieczeństwie), osobom poniżej 18. roku życia ani razem z lekami działającymi na receptory GABA, na przykład z barbituranami i benzodiazepinami, bez porozumienia z lekarzem.

A jak szałwia spełnia się w kuchni? Najprościej w maśle szałwiowym, które pasuje do makaronu i gnocchi. Roztop na patelni trzy łyżki masła na średnim ogniu. Gdy zacznie lekko brązowieć, dodaj około dziesięciu świeżych liści szałwii i smaż mniej więcej minutę, aż zapachną. Polej tym makaron lub gnocchi i od razu podawaj.